adidas Galaxy Trail M – test

W 2016 roku, na nasz rynek trafił terenowy model adidasa – Galaxy Trail M. Jest to terenowa wersja modelu Duramo 7, czyli modelu, który jest raczej średnio zaawansowanym butem i raczej dla osób, które biegają niewielki kilometraż.
Ja na model Galaxy Trail trafiłem pracując w sklepie sportowym, na dziale z butami do biegania i przyznaje, że od razu mnie zaciekawiły. A, że akurat szukałem butów w teren…

 

 

W Galaxy Trail przebiegłem na ten moment około 500km. Były ze mną w Krynicy na B7D 64km, przetrzymały ŁUT 70km i kilkadziesiąt treningów, głównie w Górach Świętokrzyskich. Zapłaciłem za nie ok. 160zł i zdecydowanie mogę powiedzieć, że za taką cenę, są wręcz rewelacyjne.

Podeszwa i amortyzacja.

W modelu Galaxy Trail producent zastosował piankę Cloudfoam, która zaczyna wypierać, szeroko stosowaną m.in. w modelach Duramo i Kanadia, piankę adiPRENE.  Oznacza to, że buty są nieco bardziej miękkie niż wspomniany model Kanadia, który mieści się w podobnym przedziale cenowym. Buty są dzięki temu dużo bardziej wygodne i nie są tak sztywne jak np. Duramo czy Kanadia.

W podeszwie spodniej zastosowany jest znany system Traxion. Nie jest to specjalnie agresywny bieżnik, ale gwarantuje całkiem dobrą przyczepność na mokrych nawierzchniach i w lekkim błocie. Na skalistych i kamienistych ścieżkach Galaxy również radzą sobie przyzwoicie. Podeszwa zewnętrzna to również system adiWear (utwardzana guma), który ma chronić podeszwę przed ścieraniem i działa to całkiem nieźle, bo na podeszwie moich trudno doszukać się głębszych/większych śladów użytkowania.

Spadek pięta – palce, tzw. drop wynosi 7mm.

Cholewka.

Cholewka to najsłabszy punkt tego modelu. Spora ilość siateczki faktycznie dobrze wentyluje stopę, ale utrzymać buty suche przy biegach w błocie/deszczu, to prawie niemożliwe. Drugi minus to brak zintegrowanego z cholewką języka. Język stanowi odrębną część cholewki, przez co mimo solidnego wiązania, podczas biegu po szutrowej nawierzchni, do buta mogą dostać się drobne kamyczki. Tu rozwiązaniem pomocnym mogą być stuptuty. Z przodu cholewki, na tzw. czubie, Galaxy posiadają wzmocnienie w postaci gumy, co chroni palce stóp, szczególnie na kamienistych ścieżkach.

Podsumowanie.

To czy te buty komuś przypadną do gustu, to oczywiście kwestia indywidualna. Generalnie wybór butów do biegania powinien opierać się głównie na osobistym sprawdzeniu danego modelu, a nie na przeczytanych opiniach 🙂 co nie znaczy, że tego typu opinie są bezwartościowe. Mnie osobiście, ten model bardzo odpowiada. To proste buty terenowe, bez wielu „systemów” i technologii, ale za to są lekkie – ich waga to ok. 260g., wygodne i mają niezłą amortyzację. Nie zawiodły mnie na Łemkowynie, (chociaż tam żadne buty lekko nie miały 🙂 ), dały rade w podczas B7D 64 i na wielu treningach. W przeciwieństwie do moich poprzednich butów trailowych – Brooks Cascadia 11, wytrzymały już całkiem niezły kilometraż i nie ma na nich większych śladów. Na koniec zostawiam cenę. Można je kupić już od 140zł i to chyba jest argument przemawiający za tym, że warto.

Zobacz też

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*