Plecak Aonijie Wind Tracker 12l – test.

Wybór plecaka biegowego nie należy do prostych. Zazwyczaj decydujemy się na jego zakup, kiedy w głowie zaświta nam pomysł na bieg ultra, lub kiedy wykonujemy długie treningi, w obu przypadkach, plecak będziemy mieć na sobie przez co najmniej kilka godzin. Co za tym idzie, plecak musi spełniać kilka ważnych kryteriów, ja przy wyborze plecaka kieruję się głównie trzema:

  • wygoda
  • funkcjonalność
  • pojemność
    * na czwartym miejscu jest cena, ale ona jest subiektywną wartością.

Do tej pory zdarzyło mi się biegać z plecakami od Kalenji, Salomon, Grivel czy Queshua, a obecnie biegam z Wind Tracker 12l od Aonijie i to o nim napiszę tu kilka zdań.

Aonijie Wind Tracker to spory (12l) plecak raczej na długie dystanse niż szybkie biegi w terenie, biegam z nim od kilku tygodni, a jego prawdziwy test odbędzie się podczas Ultra Roztocze 80km. A poniżej moje uwagi i (subiektywna) opinia o tym plecaku.

Wygoda.
Decydując się na kilkugodzinny bieg z plecakiem, nie ma innej możliwości – musi być wygodny, nie uwierać, nie „latać” po plecach i mieć łatwą regulację szerokości i długości szelek. Wind Tracker wypada pod tym względem całkiem dobrze. Regulacja nie sprawia problemu w trakcie biegu (należy pamiętać, że podczas biegu zmienia się objętość i waga plecaka, chociażby przez zużywanie wody z bukłaka), można regulować zarówno długość szelek jak i szerokość/obwód pasa dolnego.

 

Plecak dobrze przylega do pleców, nie ociera, nie skacze podczas biegu. Szelki są dość szerokie i nie wpijają się w ramiona.
Jedyną wadą jest dolny pas, który po zapięciu „ląduje” tuż poniżej mostka, czyli na brzuchu i to podczas biegu może przeszkadzać. Trzeba optymalnie wyregulować dolny pas, inaczej będzie upinał w trakcie biegu. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest pas biodrowy. 

Funkcjonalność.

Aonijie WT12l wyposażony jest w 12 różnej wielkości kieszeni. Bez problemu doposażymy go w bidony/soft flaski, kijki, bukłak lub schowamy dokumenty czy telefon. Pod tym względem mamy naprawdę dużo możliwości spakowania się na bieg/trening i raczej nie zabraknie nam miejsca. Do tego, większość kieszeni jest łatwo dostępna i nie wymaga zdejmowania plecaka.

 

Dolna kieszeń do transportu kijków – po jednym na każdą stronę. Na górze guma z regulacją do przytroczenia kijka.

Pojemność.

12 litrów pojemności, jak już wspominałem, to całkiem sporo. Główna kieszeń jest naprawdę pojemna i nawet jeśli używamy 2 litrowego bukłaka, zostaje tam sporo miejsca. Do tego pakowne kieszenie rozmieszczone na szelkach, pasie dolnym czy górnej części plecaka, dają dużo wariantów pakownia.

Podsumowanie.

Na plus.
Jak do tej pory, Wind Tracker to jedyny plecak, który spełnia moje niemal wszystkie oczekiwania i kryteria. Wygodny, nie przeszkadza w trakcie biegu, nie ociera. Jest pojemny i naprawdę funkcjonalny. Można używać go w połączeniu z bukłakiem – co mnie osobiście bardzo odpowiada, zostają mi wtedy dodatkowe kieszenie na telefon, żele, kamerkę czy inne pierdoły, a jeśli ktoś woli  – śmiało może doposażyć go w soft flaski czy bidony. Dodatkowym atutem jest cena, bo chociaż plecak można śmiało zestawiać z plecakami z najwyższej półki, cena nie zabija.
Na minus.
największą wadą plecaka jest jego dolne zapięcie, które niefortunnie umiejscowione jest na brzuchu. Trzeba też mieć na uwadze, że plecak jest dość duży – 44cm wysokości i 23cm szerokości, nie jest to oczywiście wadą, ale trzeba brać pod uwagę przy dopasowaniu plecaka do swojej sylwetki.

Gdybyście chcieli zobaczyć krótki filmik z treningu z Wind Tracker, to zapraszam tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=C_ASNxT1W38

Cechy plecaka:

 

  • Materiał: wodoodporny Nylon + podszewka Poliester
  • Pojemność: 12l
  • Dostępne kolory: niebieski, czarny, czerwony
  • Wymiary: 44 cm x 23 cm. Szerokość szelki: 8 cm.
  • Waga: 420 g
  • Płeć: Unisex
  • Cena: w Pl dostępne są w cenie 199zł

 

fot. www.aonijie.pl
fot. www.aonijie.pl

Zobacz też

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*